czwartek, 22 października 2009

Pablopavo - Telehon




Pablopavo, znany szerszej publiczności jako liczny gość wielu hip hop’wych i reggae’owych projektów, a przede wszystkim jako główny wokalista stołecznego Vavamuffin postanowił zaprezentować swój solowy projekt, który stworzył wraz z zespołem Ludziki.
Fani poczynań Pawła Sołtysa jako wokalisty raggamuffin nie znajdą tutaj wielu utworów utrzymanych w klimacie słonecznej wyspy. „Telehon” to przede wszystkim podróż w najróżniejsze muzyczne gatunki . Na krążku znajdziemy utwory utrzymane zarówno w funk’owych rytmach, jak i ska, Dub, czy po prostu wolne gitarowe ballady. Na pewno Pablo’vi i Ludzikom nie można zarzucić braku szerokich muzycznych horyzontów. Każdy kolejny utwór jest wyjęty z totalnie innej szuflady, jednak nie przeszkadza to w odbieraniu krążka jako spójnej całości. „Telehon” zawiera utwory przy których rozkręci się niejedna impreza. Warto wspomnieć tutaj funk’owe hity „XXL Yeti Funk” czy „Się mi to nie”. Oprócz beztroskich tanecznych dźwięków, znajdą się również bardziej poważniejsze pozycje, opowiadające o życiu Warszawy i przedziwnych mrocznych historiach z barwnymi postaciami w tle („Jurek Mech” – tytułową postać można znaleźć już na Facebook ;) ). Tytułowy „Telehon” to pierwszy singiel promujący płytę. To senne marzenia wokalisty na temat wyglądu dzisiejszego świata i zachowań ludzi. Kolejnym singlem promującym płytę będzie „Do stu”, utwór, przy którym zakochani na pewno spędzą przy sobie ponure jesienne wieczory. Teksty Pabla śmieszą i bawią, ale są też takie, które skłaniają do poważniejszych przemyśleń. Razem z muzyką, którą stworzył zespół Ludziki razem z Dj Zero i Emiliano Jones’em, teksty tworzą niepowtarzalną całość. Marcin Świetlicki, wokalista zespołu Świetliki, mówi o tej płycie jako o zdecydowanym wydarzeniu roku. Warto dodać, że animowany teledysk do utworu „Telehon” , który wykonał Łukasz Rusinek otrzymał nagrodę 18. festiwalu Yach Film w kategorii debiut realizatorski roku, a płyta zbiera same pozytywne recenzje w najważniejszych polskich czasopismach. Cóż więcej można dodać?

01. Intro
02. Telehon
03. Jurek Mech
04. Z Fartem Dziewczyna
05. Piosenka Ze Smieci
06. Sie Mi to Nie
07. Kolejka
08. XXL Yeti Funk
09. Dym Dym
10. Nomada
11. Primo Rebel
12. Warszawa Wschodnia
13. Do Stu
14. C.S.I. Stegny
15. Aleale
16. System
17. Na Nowo

środa, 1 lipca 2009

DJ Vadim - U Can’t Lurn Imaginashun



Dj Vadim to postać znana już na całym świecie głównie jako producent hip hop'owych piosenek. Ale nie tylko. Jego pierwsze płyty to raczej mroczne podróże w głąb Związku Radzieckiego, w którym to Vadim się urodził. Gdy słuchamy "U Can’t Lurn Imaginashun" zdajemy sobie sprawę z faktu, iż z każdą nową płytą Vadim stawia sobie coraz wyżej poprzeczkę. Gdy premierę miał poprzedni krążek "The Soundcatcher", słuchałem go godzinami i nie wierzyłem, że Rosjaninowi uda się stworzyć jeszcze lepsze dzieło. Tak się stało. Vadim do współpracy zaprosił świetnych raperów i wokalistów. Na pierwszy rzut trafia do naszych uszu nowa, ulepszona wersja piosenki "Soldier" zespołu 5nizza ze zwrotkami francuskiego rapera Big Red. Na wymienienie wszystkich wokalistów zabrakło by czasu, ale warto jeszcze wspomnieć o utworze "You are yours", w którym śpiewa Yarah Bravo (prywatnie żona Vadima). Jest to ta sama piosenka, którą znamy z płyty Yarah, ale ulepszona. Na uwagę zasługuje jeszcze "Maximum", "Always Lady", czy "Hidden treasure", w którym słychać inspirację muzyką ska. Pomiędzy utworami okraszonymi śpiewem znalazło się także miejsce dla piosenek jedynie instrumentalnych, które także dorównują innym piosenkom na tym krążku. Cała płyta jest godna polecenia, nie tylko dla fanów Dj Vadima i hip hopu. Moim zdaniem, płyta spodoba się każdemu, kto wierzy w dobrą muzykę.

Tracklista:
01. Soldier feat. Big Red & 5Nizza
02. R3 Imaginashun
03. That Lite feat. Juice Lee & Rjay
04. Thrill Seeker feat. Sabira Jade
05. Beijos feat. Heidi Vogel
06. Saturday feat. Pugz Atomz
07. Strictly Rockers 215
08. Under Your Hat feat. Kathrin deBoer & Governor Tiggy
09. Game Tight
10. You Are Yours feat. Yarah Bravo
11. Maximum feat. La Methode
12. I Want To Shout Out feat. Sabira Jade
13. Always Lady feat. Pugs Atomz & Wes Restless
14. Pink Stiletoes feat. Sunny
15. Thrill 103
16. Rock Dem Hot
17. Hidden Treasure feat. Sabira Jade & Kwasi Asante
18. Tu He Ma Ne Toddy

środa, 11 marca 2009

Jest dobrze... piosenki niedokończone




Blisko rok temu Krzysztof Niedźwiecki i Michał Gawlicz, gitarzysta i manager zespołu Habakuk wymyślili projekt zorganizowania koncertu ku pamięci Jana Himilsbacha i Zdzisława Maklakiewicza. Wydaję mi się, że tych panów nie trzeba już nikomu przedstawiać. Wszyscy pamiętają ich role, chociażby z takich filmów jak "Rejs" czy "Wniebowzięci". Organizatorzy przedsięwzięcia po udanym koncercie postanowili zarejestrować cały materiał w studio. Oprawą muzyczną zajął się zespół Ptaszyska, w którym udziela się Niedźwiecki, a zaśpiewali... No właśnie, i tutaj można być zaskoczonym. Do zaśpiewania udało się namówić Andrzeja Grabowskiego, który bezbłędnie odnajduje się w "Małym piwku" i "Jestem jak motyl". Jest też Stanisław Soyka, który zaśpiewał "Nim wstanie dzień" i "Dwa miasta". Poza nimi, jest też Maciek Maleńczuk z "Czarną mańką", Hanna Banaszak, Jacek Bończyk i Budyń, wokalista zespołu Pogodno. Wisienką na torcie jest utwór "Były maje,były bzy" Janusza Kłosińskiego znanego jako pan Józio w "Rejsie". Nowy utwór skomponował także zespół Habakuk. Piosenka "Niesforni jesteście" odnosi się do filmu "Wniebowzięci", do którego scenariusz napisał Himilsbach. Najlepiej z całego grona artystów przypadł mi do gustu pan Andrzej Grabowski, który jest wielkim fanem filmów z udziałem tych aktorów. Grabowski, wcześniej nie znany ze śpiewania, tworzy niesamowity klimat. Większość utworów powstała z inspiracji poszczególnymi filmami. Znalazły się też takie, które przewijają się w filmach lub zostały napisane przez Himilsbacha i Maklakiewicza. Jest to niezwykła płyta dla fanów wyżej wspomnianych,a także dla tych, którzy nie mieli jeszcze okazji poznać ich twórczości. Premiera płyty 16 marca, ale już teraz można posłuchać wszystkich utworów pod adresem : http://myspace.com/jestdobrze

Tracklista:
1. Jak się bawię to się bawię (Jacek "Budyń" Szymkiewicz)
2. Małe Piwko (Andrzej Grabowski)
3. Szczęście (Jacek Bończyk)
4. Każdy kochać się chce (Stanisław Soyka)
5. Czarna Mańka (Maciej Maleńczuk)
6. Może to sen (Hanna Banaszak)
7. Wszyscy polecimy w górę do nieba (Jacek Bończyk)
8. Niestety, trzeba mieć ambicje (Ptaszyska)
9. Jestem jak motyl (Andrzej Grabowski)
10. Niesforni jesteście (Habakuk)
11. Nim wstanie dzień (Stanisław Soyka)
12. Dwa miasta (Stanisław Soyka)
13. Życie jest piękne (Maciej Maleńczuk)
Bonus:
14. Były maje, były bzy (Janusz Kłosiński)

niedziela, 25 stycznia 2009

Envee - Recipes



Envee to uznany już producent na polskim rynku muzycznym. Swój wizerunek stworzył dzięki takim dziełom jak Niewinni Czarodzieje, współpracując z Fiszem przy płycie "Fru!", czy produkując podkłady na solową płytę Natu, byłej członkini zespołu Sistars. Aktualnie Envee powrócił z dwupłytowym wydawnictwem o nazwie "Recipes". Wszystkie zebrane utwory to autorskie remixy. Pierwsza płyta to "Appetizers", czyli coś co ma nas przygotować do dania głównego, którym jest druga płyta o nazwie "Maincourse". I tak rzeczywiście jest. Pierwsza płyta złożona jest z remix'ów dobrze znanych polskich utworów. Znalazły się remixy piosenek Marysi Peszek, Sofy, Krzysztofa Komedy, Fisza, czy zespołu Sistars. Jednak największe smakołyki Envee pozostawił nam na drugim krążku. Odkryjemy tutaj całkiem nowe wersje utworów takich wykonawców jak Miloopa, Natalia Kukulska, Pinnawela, Smolika, Noviki...długo by wymieniać. Często Envee zmienia styl utworu o 90 stopni i z ballady komponuje taneczny hit. Ta zasada działa również w drugą stronę. Nawet "Sexi flexi" Kukulskiej w przeróbce Enviego jest przyjemne dla ucha. Podsumowując, twórczość Macieja Golińskiego spokojnie może stać się produktem muzycznym, którym zachwycą się wielbiciele muzyki w innych krajach.

Tracklista:

CD 1:
1. Maria Peszek - Moje miasto (Niewinni Czarodzieje Big City Mix)
2. Pink Freud - Rozmowy z kapokiem (Envee'ego kawy z papierosem rozmowa)
3. Fisz Emade - Jesteście gotowi? (Envee's Bomb)
4. Krzysztof Komeda - The Score (Theme from the movie Innocent Sorcerers)
5. Sistars - My Music (Innocent Sorcerers Remix)
6. Slope - Find Our Love (Innocent Sorcerers Remix)
7. Sofa - Moje Życie (Niewinni Czarodzieje Street Life Mix)
8. Bisquit - Inny Smak (Envee RMX)
9. Brodka - Miałeś być (Envee RMX)
10. Miennta - Razy Dwa (Niewinni Czarodzieje Broken Head Mix)
CD 2:
1. Sistars - Inspirations (Innocent Sorcerers Remix)
2. Miloopa - Told To Stop (Envee Play Mix)
3. Natalia Kukulska - Sexi Flexi (Envee's Something)
4. S.U.M.O. feat. Clarisse Muvemba - Lovebeat (Innocent Sorcerers Off Beat)
5. Pinnawela - Several Times (Envee's Several Steps Version)
6. Ichiro Suezawa feat. Anette Philip - Thought Control (Envee Le Mix Cest Fit)
7. Kameral feat. Marika - U Have To Give In (Envee Mushituppa)
8. Wojtek Urbański - Piano Pianoli (Envee's Ponglish Dub Remix)
9. Tworzywo Sztuczne - 1500 100 gwiazd
10. Smolik feat. Victor Davies - U.Missing (Envee Żerań Mix)
11. Novika - Finally (Innocent Sorcerers Mix)
12. Koop - I See A Different You (Innocent Sorcerers Remix)

niedziela, 4 stycznia 2009

Fisz Emade - Heavi metal



Po dwuletniej przerwie powraca duet braci Waglewskich, czyli Fisz i Emade. "Heavi metal" zawiera jedynie 10 utworów utrzymanych w dobrzej już znanej stylistyce z wcześniejszych krążków. Na "Heavi metal" jest może nieco surowej. Inspiracją dla muzyków były muzyczne fascynacje z lat dziecinnych, kiedy słuchali takich zespołów jak Iron Maiden, Sodom, czy Anthrax. Emade korzysta na tym krążku z elektronicznych brzmień lat 80'. Nie zabrakło również polskich odniesień muzycznych - w utworze "Disko" wykorzystano fragment utworu "Dla Twojej głowy komfort" zespołu Klaus Mitffoch. Fisz w swoich tekstach skupia się na młodzieńczych miłościach ze szkolnych lat("Wiosna 86" , "Najpiękniejsza kobieta w mieście"), muzycznych fascynacjach("Iron maiden") i na opowieściach o otaczającym go świecie ("666"). Nie są to jednak biograficzne wydarzenia. Fani Fisza i Emade nie będą zawiedzeni. Jednak dla tych, którzy nie mogą się przyzwyczaić do stylu Fisza, będzie to album omijany szerokim łukiem. Nie jest ważne, czy nazwiemy twórczość młodych Waglewskich hip hopem, czy po prostu muzyką alternatywną. Od kilkunastu lat tworzą kawał dobrej muzyki i to trzeba im przyznać. Przy tym albumie na uwagę zasługuje również oprawa graficzna, którą wykonał Bartek Arobal (www.arobal.com).

Tracklista:
1. Iron Maiden
2. Szef kuchni
3. Kawa i papierosy
4. Najpiękniejsza kobieta w mieście
5. Heavi Metal
6. Furiat
7. Wiosna 86
8. Pani Bum Bum
9. Disko
10. 666

niedziela, 28 grudnia 2008

Bob One - Jeden



Debiutancki krążek Bob One'a , od lat działającego na polskiej scenie muzyki reggae jako członek częstochowskiego soundsystemu Rub Pulse. Bob na swój pierwszy album przygotował 16 utworów, w większości utrzymanych w klimatach szybkiego i tanecznego dancehallu. Nie zabrakło również wolniejszych kompozycji (np. "Nie pytaj"). Podkłady zostały wyprodukowane nie tylko przez członków zespołu Vavamuffin - Juniorbwoya i Mothashipp'a, ale też przez Mouse Studio, Magierę, czy Piotra Krakowskiego. Wokalista serwuje nam niezłą dawkę humoru. Dostaje się tutaj pseudo gwiazdom ("Znana") i politykom w spokojnym utworze "Stodoła". Wiele tekstów z tej płyty na pewno pozostanie w pamięci słuchaczy. Na samym początku mogą drażnić jedynie efekty dźwiękowe nałożone na wokal w postaci auto-tunów i vocoderów, ale po głębszym zapoznaniu się z albumem, okazuje się, że świetnie pasują do dancehallowego klimatu. Na płycie nie zabrakło gości, ale przy wokalu Boba są oni praktycznie niezauważalni. Rok 2008 przyniósł wiele polskich albumów reggae. "Jeden" znajduje się w ich ścisłej czołówce.

Tracklista:
1. Boom ft. mc moe
2. Zyję w kraju
3. Lojalny skład ft. grizlee & miodu
4. Top- a Top
5. Możesz wszystko feat. Junior
6. W górę
7. Nie ma czasu
8. Ogień
9. Znana
10. Plastik
11. Nie pytaj
12. Stodoła
13. Jeden krok
14. Duma feat. Jarex
15. Nie Pytaj (Mix)
16. Boom (Mix)

piątek, 19 grudnia 2008

The Herbaliser - Same As It Never Was



Nowe wydawnictwo duetu Jake'a Wherry i Ollie'go Teeba, którzy od 15 lat tworzą wspólnie muzykę łacząc elementy hip hopu i jazzu. Wszystko to pod szyldem The Herbaliser, który znany jest wszystkim fanom labelu Ninja Tune. Tym razem dwóch londyńczyków zdecydowało się na zmianę wydając płytę w niemieckiej wytwórni !K7 Records znanej głównie z elektronicznych brzmień. Nie oznacza to wcale odcięcia się od poprzednich produkcji i pójścia w przeciwną stronę. Artyści cały czas się rozwijają i tworzą coraz lepsze rzeczy mieszając jazz, funk, rap i groove. Można to bardzo łatwo zauważyć porównując pierwsze produkcje duetu (gdzie mogliśmy usłyszeć jedynie połączone ze sobą na sucho sample) do "Same As It Never Was". Na pierwszy rzut oka dostrzeżemy dużą ilość piosenek z udziałem wokalnym Jessicy Darling. To może jedynie cieszyć i pogłębić nadzieję na dalszą współpracę obu panów z tą wokalistką. Sporo jest tutaj funkowych hitów, które pomogą rozkręcić niejedną imprezę ("Same As It Never Was" , "Can't Help This Feeling" , "Clap Your Hands"). Nie zabrakło również bardziej zwariowanych kompozycji zachaczających o trip hop ("Stranded on Earth"). Cały album jest udowodnieniem faktu, muzykami jakiej klasy jest duet The Herbaliser i na jak wysokim poziomie są w stanie tworzyć swoje kolejne krążki.

1. Same As It Never Was
2. On Your Knees
3. Just Won't Stop
4. The Next Sopt
5. Can't Help This Feeling
6. Amores Bongo
7. Street Karma
8. You're Not All That
9. Blackwater Drive
10. Game Set And Match
11. Clap Your Hands
12. Stranded On Earth